Przeglądając kolejne strony internetowe trafiamy na serwis Kulturaonline.pl, a tam artykuł Magdaleny Talik zatytułowany Camilla Läckberg: Zbrodnie szwedzkiej prowincji. Oto jego fragment:
Książki Szwedki czyta się jednym tchem, nie są wprawdzie tak wysokiej literackiej klasy, jak dzieła Mankella swobodnie mogące konkurować z literaturą piękną, ale Läckberg ma talent do wymyślania intryg, swobodnego prowadzenia akcji i ujawniania detali, posiada wreszcie niezłą orientację w sposobach prowadzenia śledztw, pracy koronera itp.
Poniżej zamieszczamy przedruk całego artykułu:
Camilla Läckberg: Zbrodnie szwedzkiej prowincji
Na polskim rynku wydawniczym trwa wojna… na szwedzkie kryminały. Dawno nie obserwowało się tak wzmożonego zainteresowania literaturą naszych sąsiadów z północy Europy. Wprawdzie prawa do powieści "Króla" Henninga Mankella zakupiło W.A.B., ale Czarna Owca inicjując swoją Czarną Serię udowodniła, że nie trzeba składać broni.
Książki Stiega Larssona, Camilli Läckberg czy Lizy Marklund sprzedają się jak świeże bułeczki, a wydawnictwo już wprowadza nowych autorów. To Leif GW Persson (właśnie ukazała się jego "Między letnią tęsknotą i zimowym chłodem" -pierwsza część trylogii o zagadce morderstwa premiera Olofa Palmego) i Åke Edwardson ("Taniec z aniołem", pierwsza część serii o Eriku Winterze, komisarzu z Göteborga), przypomina znanego już z "Karambolu" Håkana Nessera.
Co nas pociąga w szwedzkich powieściach z dreszczykiem? Kontrast między mitem krainy dobrobytu i szczęśliwości a rzeczywistością, która temu przeczy. W interpretacji rodzimych autorów Szwecja okazuje się krajem gdzie pod gładką powierzchnią prawa i dobrych obyczajów gotuje się szumowina- zbrodnie nienawiści, rasizmu i ksenofobii. Idealnym przykładem jest seria Camilli Läckberg o mieszkańcach malowniczej miejscowości Fjällbacka, w której urodziła się sama autorka i pomieszkiwała niegdyś Ingrid Bergman. Położona na zachodnim wybrzeżu Szwecji kusi turystów pięknymi widokami, możliwością pożeglowania i łowienia ryb, wypoczynkiem z dala od zgiełku Göteborga (oddalonego o 150 km).
W powieściach właśnie tu mieszka Erika, pisarka biografii znanych postaci i powieści non fiction (w pewnej mierze alter ego samej Läckberg). Tu ma miejsce pierwsza ze zbrodni. W wannie z zamarzniętą wodą zostaje znaleziona martwa koleżanka Eriki, która właśnie przyjechała na weekend w rodzinne strony. To punkt wyjścia "Księżniczki z lodu". W "Kaznodziei" to zwłoki młodej dziewczyny prowadzące do dziwnej rodziny pewnego samozwańczego proroka, w "Kamieniarzu" wyłowione z wody ciało dziewczynki wywołuje wstrząs w całym miasteczku, zaś w "Ofierze losu", czwartej części cyklu ofiarą pada m.in. kobieta żyjąca w związku z przyjaciółką, a sporo uwagi autorka poświęca ludziom biorącym udział w reality show, jakie powstaje w Tanumshede, miejscowości niedaleko Fjällbacki.
Läckberg głównym bohaterem czyni nie tylko swoją rodzinną mieścinę i okolicę. W kolejnych tomach wyraźnie rozwija postać Patrika Hedströma, wyjątkowo bystrego policjanta, który pracuje na komisariacie w Tanumshede. Ma ambicje, jest zdeterminowany, a przy tym musi być świetnym dyplomatą, bo szef jednostki Bertil Mellberg jest wyjątkowo łasy na zaszczyty, choć nie potrafi kierować zespołem i jest kiepskim śledczym. Na szczęście, choć w pracy ma też do czynienia z leniwymi i zawistnymi kolegami, trafia na Martina Molina, który ma głowę na karku, dobre pomysły i zapał. Już w pierwszym tomie Läckberg kojarzy Patrika z Eriką i w kolejnych częściach śledzimy losy tej pary oraz siostry Eriki-Anny dręczonej przez swojego męża-psychopatę.
Książki Szwedki czyta się jednym tchem, nie są wprawdzie tak wysokiej literackiej klasy, jak dzieła Mankella swobodnie mogące konkurować z literaturą piękną, ale Läckberg ma talent do wymyślania intryg, swobodnego prowadzenia akcji i ujawniania detali, posiada wreszcie niezłą orientację w sposobach prowadzenia śledztw, pracy koronera itp.
I jej historie rzeczywiście brzmią prawdopodobnie, bo opisywani bohaterowie borykają się z odwiecznymi problemami-niespełnioną miłością, zazdrością, lękiem przed byciem ośmieszonym, wygórowanymi oczekiwaniami.
W najnowszej części Läckberg po raz pierwszy ucieka się do chwytu hollywodzkich sequeli - pod koniec tomu zapowiada następną część kryminalnej sagi. Czarna Owca planuje premierę "Niemieckiego bękarta" na 2011 rok.
Pozostaje czekać z niecierpliwością.
Magdalena Talik

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz